🇨🇳 Chiński wzrost gospodarczy spowolni. Pekin podaje najniższe prognozy od lat

Image illustrating the article

Jedna z głównych ulic miasta Nanjing / fot. Pexels

„4,5–5 proc.” – taki cel wzrostu gospodarczego na 2026 r. ogłosiły władze Chin. To najniższy poziom od ponad trzech dekad i wyraźny sygnał, że druga gospodarka świata wchodzi w nową fazę rozwoju. Premier Li Qiang przyznał wprost, że kraj mierzy się z „trudnościami i wyzwaniami”, zarówno wewnętrznymi, jak i wynikającymi z napięć geopolitycznych.

Przez dekady Chiny przyzwyczaiły świat do tempa wzrostu sięgającego nawet 8–10 proc. rocznie. Dziś Pekin oficjalnie przyznaje, że taki model się wyczerpał. Decyzja zapadła dosłownie kilka dni temu podczas obrad Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych w Pekinie. Premier Li Qiang przyznał wprost, że kraj mierzy się z „trudnościami i wyzwaniami”, zarówno wewnętrznymi, jak i wynikającymi z napięć geopolitycznych.

Nowy przedział wzrostu PKB – 4,5–5 proc. – jest nie tylko niższy niż w poprzednich latach, ale także najskromniejszy od 1991 r. Powodów jest kilka. Najważniejsze to kryzys na rynku nieruchomości, słabnąca konsumpcja wewnętrzna oraz zmieniające się otoczenie międzynarodowe, w tym napięcia handlowe i geopolityczne.

Do tego dochodzi problem demografii – kurcząca się liczba osób w wieku produkcyjnym oraz starzejące się społeczeństwo coraz silniej wpływają na potencjał gospodarczy kraju.

Państwo stawia na technologię

Jednocześnie Pekin nie rezygnuje z ambicji globalnego lidera. Wręcz przeciwnie – nowe dokumenty strategiczne wskazują, że Chiny chcą oprzeć dalszy rozwój na zaawansowanych technologiach.  Priorytetami są m.in. sztuczna inteligencja, półprzewodniki, robotyka oraz technologie kosmiczne.

Rząd zapowiada także inwestycje w „nowe jakościowe siły wytwórcze”, które mają zastąpić dotychczasowy model oparty na taniej pracy i masowej produkcji.

Niższy cel wzrostu nie oznacza jednak wycofania się państwa z gospodarki – wręcz przeciwnie. Pekin planuje utrzymanie wysokiego deficytu budżetowego na poziomie ok. 4 proc. PKB oraz dalsze stymulowanie gospodarki wydatkami publicznymi.

Władze zapowiadają również utworzenie ponad 12 mln nowych miejsc pracy w miastach, co ma stabilizować sytuację społeczną mimo wolniejszego wzrostu.

Nowy model: wolniej, ale stabilniej

Eksperci podkreślają, że zmiana podejścia Pekinu to nie tylko reakcja na bieżące problemy, ale także element długoterminowej strategii. Chiny przechodzą od modelu „ilościowego” do „jakościowego” wzrostu – wolniejszego, ale bardziej zrównoważonego.

To oznacza większy nacisk na innowacje, bezpieczeństwo technologiczne i odporność gospodarki na wstrząsy zewnętrzne. Jednocześnie jednak rodzi pytania o przyszłą dynamikę globalnej gospodarki – bo każde spowolnienie w Chinach ma dziś konsekwencje dla całego świata.

W praktyce Pekin wysyła jasny sygnał: era spektakularnych dwucyfrowych wzrostów się kończy, ale ambicje pozostają bez zmian.

Źródło: PAP, Money.pl, Bankier.pl