/ fot. Pexels
Rynek freelancerów w Polsce rośnie w szybkim tempie, a wraz z nim rośnie znaczenie pracy projektowej w gospodarce. Firmy coraz częściej sięgają po niezależnych specjalistów, aby elastycznie uzupełniać kompetencje i optymalizować koszty. To trend widoczny nie tylko w Polsce – w całej Europie działa już ok. 35 mln freelancerów, co stanowi blisko 17 proc. siły roboczej.
Dynamikę zmian dobrze pokazują dane platformy Useme. W 2019 r. rozliczono tam około 50 tys. projektów, a do kwietnia 2025 r. liczba ta wzrosła do 500 tys. To dziesięciokrotny wzrost, który odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na elastyczne formy współpracy.
Z raportu Index Useme wynika, że najwyższe wynagrodzenia w Polsce osiągają freelancerzy działający w obszarze technologii. Średnia wartość projektu programistycznego przekracza 5000 zł, a w przypadku tworzenia aplikacji wynosi 3974 zł, zaś usług IT – 3995 zł.
Wysoko wyceniane są także projekty specjalistyczne, takie jak architektura (3809 zł) czy UX/UI (3656 zł). Nawet mniej zaawansowane usługi w obrębie IT, jak wirtualna asystentura, osiągają poziom 3500–3600 zł za projekt.
– „Wysokie średnie stawki w branży IT wynikają przede wszystkim z dużego zapotrzebowania na kompetencje technologiczne oraz z samego charakteru tych projektów” – podkreśla Żaneta Siwik z Useme.
Znacznie niższe stawki obowiązują w marketingu i branżach kreatywnych. W tym przypadku średnia wartość zleceń mieści się zazwyczaj w przedziale od 1500 do 2500 zł. Działania marketingowe wyceniane są średnio na 2426 zł, SEO na około 2050 zł, a obsługa mediów społecznościowych na 1610 zł. Copywriting to średnio 1576 zł za projekt.
W sektorze kreatywnym stawki są bardziej zróżnicowane. Projekty graficzne kosztują średnio 2004 zł, animacje 3059 zł, fotografia 2266 zł, a produkcja wideo około 2522 zł. W tym przypadku wiele zależy od skali projektu i poziomu jego zaawansowania.
– Wiele zleceń w marketingu i branżach kreatywnych ma mniejszy, bardziej rozdrobniony charakter, co wpływa na niższe średnie budżety – wskazuje Żaneta Siwik.

Eksperci podkreślają, że różnice w wynagrodzeniach pokazują nie tylko poziom specjalizacji, ale też sposób, w jaki firmy korzystają z usług freelancerów. Projekty technologiczne są zwykle długofalowe i mają bezpośredni wpływ na rozwój biznesu, dlatego ich budżety są wyższe. Z kolei w marketingu i usługach kreatywnych dominują krótsze, jednorazowe zlecenia, co przekłada się na niższe wartości pojedynczych projektów.
– Przy ustalaniu stawki warto patrzeć nie tylko na pojedynczą usługę, ale na całość projektu i jego wartość dla firmy – zaznacza Żaneta Siwik.
Rosnący rynek freelancingu pokazuje, że elastyczność staje się jednym z kluczowych elementów współczesnej gospodarki. Firmy coraz częściej budują zespoły projektowe zamiast stałych struktur, a freelancerzy stają się ważnym ogniwem tego modelu.
Dla specjalistów oznacza to większe możliwości zarobkowe, ale też konieczność precyzyjnej wyceny swojej pracy. Dla firm – dostęp do kompetencji „na żądanie”, dopasowanych do konkretnych potrzeb biznesowych.