Reprezentacja Chin wróciła z włoskich igrzysk z 15 medalami. / fot. CGNT.com
Chińscy sportowcy ponownie najlepiej radzili sobie w konkurencjach freestyle’owych i snowboardowych. Właśnie w tych dyscyplinach kraj od lat inwestuje największe środki w szkolenie oraz infrastrukturę treningową. Medale pojawiły się także w short tracku oraz narciarstwie dowolnym.
Jedną z największych gwiazd reprezentacji była Eileen Gu, która ponownie znalazła się w czołówce konkurencji narciarstwa dowolnego. Wysokie miejsca zajmowali również chińscy snowboardziści, w tym Su Yiming, należący do liderów młodego pokolenia zawodników.
Medale w tych dyscyplinach nie są przypadkiem. W ostatnich latach Chiny stworzyły szeroki system szkolenia w sportach freestyle, co pozwoliło im konkurować z tradycyjnymi potęgami zimowego sportu, takimi jak Stany Zjednoczone czy Kanada.
Podczas poprzednich zimowych igrzysk – Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pekin 2022 – gospodarze osiągnęli najlepszy wynik w historii. Zdobyli wtedy 15 medali, w tym 9 złotych, zajmując wysokie miejsce w klasyfikacji medalowej.
Rezultat z Mediolan–Cortina jest więc bardzo zbliżony pod względem łącznej liczby krążków, choć liczba złotych medali była mniejsza. Wśród państw azjatyckich wyżej skalasyfikowana została Japonia (5-7-12, łączie 24), a bezpośrednio za Chinami Korea Płd. (3-4-3, łącznie 10).
Jeszcze kilkanaście lat temu Chiny zdobywały na zimowych igrzyskach zaledwie pojedyncze medale. Sytuacja zaczęła się zmieniać w latach 2010., gdy kraj rozpoczął szeroki program rozwoju sportów zimowych – od budowy ośrodków treningowych po promocję narciarstwa i snowboardu wśród młodzieży.
Igrzyska w Pekinie przyspieszyły ten proces, a wyniki z 2026 r. pokazują, że Chiny na stałe weszły do grona liczących się reprezentacji w zimowej rywalizacji olimpijskiej.